Oszustwa 02.09.2026

82-latka z powiatu zgorzeleckiego straciła ponad 47 tysięcy złotych. Oszuści udawali córkę i prokuratora

82-latka uwierzyła oszustce podszywającej się pod córkę i oddała 47,5 tys. zł. Sprawdź, jak nie dać się nabrać!

Komenda Powiatowa Policji w Zgorzelcu

Bohaterów II Armii Wojska Polskiego 12, 59-900 Zgorzelec

82-letnia mieszkanka powiatu zgorzeleckiego stała się ofiarą przestępców, którzy wykorzystali jej zaufanie i emocje. Kobieta przez telefon rozmawiała z kobietą podającą się za jej córkę. Ta przekonywała seniorkę, że wraz z synem spowodowała groźny wypadek i potrzebuje pieniędzy, by uniknąć aresztu.

Do zdarzenia doszło, gdy do 82-latki zadzwoniła osoba, która podała się za jej córkę. Dzwoniąca opowiedziała dramatyczną historię o wypadku, w którym potrącona została kobieta i walczy o życie. Seniorka, chcąc zweryfikować rozmówczynię, zapytała, czy to naprawdę jej córka. Gdy usłyszała potwierdzenie, nadal miała wątpliwości – głos wydawał jej się zmieniony. Oszustka wyjaśniła, że ma złamany nos, co przekonało starszą panią.

Przestępczyni poinformowała 82-latkę, że potrzebuje 160 tysięcy złotych, aby uniknąć tymczasowego aresztowania. Seniorka przyznała, że nie ma takiej sumy, ale w domu trzyma 45 tysięcy złotych oszczędności i 2500 złotych z emerytury. Rzekoma córka uznała, że ta kwota będzie na razie wystarczająca.

Niebawem seniorka otrzymała polecenie, by przygotować pieniądze, ponieważ po odbiór zgłosi się prokurator. Oszustka zabroniła jej zadawać jakiekolwiek pytania. Kobieta cały czas pozostała na linii telefonicznej. Gdy do drzwi zapukał mężczyzna i powiedział tylko: „jestem”, 82-latka, przekonana, że to wskazany przez córkę prokurator, bez wahania oddała mu wszystkie oszczędności.

Po przekazaniu gotówki seniorka kontynuowała rozmowę telefoniczną z oszustką, aż ta nagle przerwała połączenie. Dopiero wtedy starsza pani zrozumiała, że coś jest nie tak. Zadzwoniła do prawdziwej córki, która zaprzeczyła, by była w jakimkolwiek wypadku lub prosiła o pieniądze. To potwierdziło, że seniorka padła ofiarą oszustwa.

Policja przypomina, że oszuści często wykorzystują ludzkie emocje i strach. Przedstawiają dramatyczne historie, by wywołać presję i uniemożliwić ofierze spokojne myślenie. Funkcjonariusze nigdy nie żądają pieniędzy w zamian za uniknięcie aresztowania czy w związku z wypadkami.

Jeśli ktoś telefonicznie informuje nas o wypadku bliskiej osoby i prosi o pieniądze, należy: zachować spokój, nie podejmować pochopnych decyzji, nie przekazywać gotówki nieznajomym, nie ujawniać danych o oszczędnościach ani kontach bankowych, a także przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bliskim – najlepiej dzwoniąc na numer, który znamy. Warto też zweryfikować rozmówcę, dzwoniąc do instytucji, którą rzekomo reprezentuje.

Nie należy ufać osobom, które przychodzą do domu po pieniądze, nawet jeśli telefoniczny rozmówca zapewnia, że są to policjanci, prokuratorzy czy adwokaci. W razie wątpliwości można zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Policja apeluje do rodzin i opiekunów seniorów o rozmowy na temat metod działania oszustów. Warto ustalić prostą zasadę: jeśli ktoś żąda pieniędzy w związku z nagłym zdarzeniem, należy przerwać rozmowę i potwierdzić informację u bliskich. Oszuści potrafią wiarygodnie naśladować głosy i podawać dane osobowe, więc nawet znajomość szczegółów nie świadczy o tym, że naprawdę rozmawiamy z rodziną.

Nie dajmy się oszukać – zatrzymajmy się, zweryfikujmy sytuację i dopiero wtedy podejmujmy decyzje. Jedna rozmowa z prawdziwym członkiem rodziny może uchronić nasze oszczędności.

Źródło: policja.gov.pl

AB

Agnieszka Bryl

Młodsza redaktorka kroniki; pilnuje faktów i terminów, opisując zdarzenia ważne dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.