Poszukiwany 48-latek zatrzymany po pościgu przez dzielnicowych
Jechał mimo 5 zakazów, uciekał przed policją, uderzył w funkcjonariusza i miał marihuanę. Teraz grozi mu 7,5 roku więzienia!
Determinacja dzielnicowych ze Zgorzelca, wspieranych przez policjantów z drogówki, przyniosła efekt w postaci zatrzymania 48-letniego mężczyzny. Ten zignorował nakaz zatrzymania się do kontroli i próbował uciec. Jak się okazało, miał na sumieniu znacznie więcej – kierował mimo pięciu zakazów, był pod wpływem narkotyków, posiadał marihuanę i był poszukiwany do odsiadki.
Podczas rutynowego patrolu w jednej z gmin funkcjonariusze zauważyli motorower marki Peugeot jadący chodnikiem. Za kierownicą siedział dobrze im znany 48-latek, a obok niego pasażer. Obaj nie mieli kasków ochronnych. Dzielnicowi podejrzewali, że mężczyzna może mieć sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, dlatego postanowili go skontrolować.
Gdy tylko dali mu sygnały do zatrzymania, 48-latek przyspieszył i zaczął uciekać. Po chwili z motoroweru wyskoczył pasażer, a kierowca kontynuował szaleńczą jazdę. Do akcji włączyli się policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego. Dzięki ich współpracy udało się w końcu zatrzymać uciekiniera.
Podczas zatrzymania 48-latek uderzył motorowerem w jednego z policjantów. Na szczęście funkcjonariusz nie odniósł poważnych obrażeń.
Po sprawdzeniu w bazach danych wyszło na jaw, że mężczyzna miał pięć aktywnych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych. Co więcej, był poszukiwany do odbycia kary 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.
Przeszukanie zatrzymanego przyniosło kolejne zaskoczenia – policjanci znaleźli przy nim woreczek z suszem, który okazał się marihuaną. Badanie testerem narkotykowym potwierdziło, że 48-latek był pod wpływem tego środka. Pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Dodatkowo okazało się, że motorower nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC ani ważnych badań technicznych.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty: niezatrzymania się do kontroli, kierowania mimo zakazów (w warunkach recydywy), stosowania przemocy wobec policjanta oraz posiadania narkotyków. Policja skierowała także do sądu wniosek o ukaranie go za wykroczenia – jazdę po chodniku, brak kasku, przewożenie pasażera bez kasku i ignorowanie poleceń funkcjonariuszy.
Za te wszystkie czyny 48-latkowi grozi kara do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Źródło: policja.gov.pl