Sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: Cyprian, Dominik, Emilian
Polityka krajowa

11 lipca: pamięć o ofiarach Wołynia i ekshumacje po ponad 80 latach

11.07.2026 Wideo
11 lipca Polska oddaje hołd ofiarom rzezi wołyńskiej i przypomina o wznowieniu poszukiwań oraz ekshumacji na Ukrainie.
Wideo 11 lipca: pamięć o ofiarach Wołynia i ekshumacje po ponad 80 latach

11 lipca i pamięć o krwawej niedzieli

11 lipca to data szczególna w polskiej pamięci historycznej. Tego dnia przypada rocznica tzw. krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej. W oficjalnym przekazie przypomniano, że była to zbrodnia ludobójstwa dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich i innych narodowościach zamieszkujących wschodnie ziemie II Rzeczpospolitej. Ten dzień nie dotyczy wyłącznie historii, ale także obowiązku pamięci wobec konkretnych rodzin i konkretnych miejsc kaźni.

Podkreślono, że ofiary nie mogą pozostać bezimienne. Nie mogą też zostać pozbawione godnego pochówku. Dla rodzin, które przez dziesięciolecia czekały na wiadomość o losie bliskich, pamięć oznacza nie tylko wspomnienie, lecz także domknięcie bolesnej historii. W praktyce chodzi o odnajdywanie, identyfikowanie i godne upamiętnianie zamordowanych, aby nie zostali sprowadzeni do anonimowej liczby. To ważne również dla mieszkańców regionów przygranicznych i całego kraju, bo porządkowanie pamięci historycznej wpływa na relacje społeczne, edukację i sposób mówienia o przeszłości.

Ekshumacje po ponad 80 latach i konkretne działania państwa

W przekazie wskazano, że premier podjął starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej na Ukrainie. Dotyczy to także innych polskich ofiar wojen XX wieku, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach. Rodziny tych osób czekały na taki krok ponad 80 lat. To oznacza, że państwo próbuje doprowadzić do odnalezienia miejsc pochówku, identyfikacji szczątków i stworzenia warunków do godnego upamiętnienia zamordowanych.

Zapowiedziano również powstanie w Warszawie Muru Pamięci z wiecznym ogniem oraz nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. To rozwiązanie ma znaczenie praktyczne i symboliczne jednocześnie. Z jednej strony pozwala utrwalić pamięć w przestrzeni publicznej, z drugiej daje rodzinom miejsce, w którym mogą zapalić znicz i oddać hołd bliskim. W debacie publicznej takie działania są ważne także dlatego, że pokazują, iż pamięć historyczna nie kończy się na rocznicowych przemówieniach, lecz obejmuje realne poszukiwania, identyfikację i pochówek.

  • 11 lipca przypada rocznica krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej.
  • Przypomniano o wznowieniu poszukiwań i ekshumacji ofiar na Ukrainie.
  • Rodziny czekały na możliwość godnego pochówku ponad 80 lat.
  • W Warszawie ma stanąć Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami odnalezionych ofiar.

Prawda jako warunek pamięci i bezpieczeństwa

W przekazie mocno wybrzmiała teza, że pamięć nie może być sługą nienawiści. Zaznaczono też, że odpowiedzią na nacjonalizm nie może być kolejny nacjonalizm. Sens tego komunikatu jest jasny: pamięć o tragediach ma służyć prawdzie, a nie budowaniu nowych podziałów. Wskazanie winnych, jednoznaczne potępienie zbrodni oraz nazwanie ofiar po imieniu mają tworzyć fundament pod przyszłość opartą na szacunku, a nie na przemilczeniach.

Podkreślono również, że Europa pokoju i wzajemnego szacunku była możliwa po II wojnie światowej dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Według tego przekazu każdy, kto chce do takiej wspólnoty należeć, musi być gotowy na prawdę historyczną. To ważne nie tylko w relacjach polsko-ukraińskich, ale też szerzej - dla bezpieczeństwa dzieci i wnuków, dla budowania solidarności i dla stabilności w regionie. Wskazano, że wspólna odpowiedzialność spoczywa na Polsce, Ukrainie i Europie, a solidarność może być trwała tylko wtedy, gdy opiera się na prawdzie, pamięci i nadziei.

"Pamięć nie może być sługą nienawiści."

Premier polskiego rządu

"Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu."

Premier polskiego rządu

Przekaz państwa koncentruje się więc na trzech sprawach: nazwaniu zbrodni, odnalezieniu ofiar i przywróceniu im godnego miejsca spoczynku. To właśnie te elementy mają znaczenie dla zwykłych ludzi, którzy szukają w historii nie tylko symboli, ale też prawdy o losach swoich rodzin. W tym sensie rocznica 11 lipca nie jest tylko datą w kalendarzu. To przypomnienie, że pamięć historyczna ma wymiar osobisty, publiczny i międzypaństwowy jednocześnie.