Środa, 23 września 2026
Imieniny: Tekla, Bogusław, Liwiusz
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

Westerplatte 2024: Tusk wzywa Zachód do jedności. „Nie może powtórzyć się Monachium”

Premier Donald Tusk podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte wezwał wolny świat do solidarności z Ukrainą. Podkreślił, że napadnięty kraj nie może zostać sam.
Wideo Westerplatte 2024: Tusk wzywa Zachód do jedności. „Nie może powtórzyć się Monachium”

„Bądźcie solidarni!” – przesłanie z Westerplatte

Na skraju Gdańska, w miejscu, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się II wojna światowa, premier Donald Tusk wygłosił przemówienie, które – jak sam przyznał – jest krzykiem do całego wolnego świata. „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie” – mówił szef rządu, nawiązując do trwającej od ponad dwóch lat wojny za polską granicą.

Premier jednoznacznie wskazał, że lekcja z 1939 roku nie została odrobiona, a świat ponownie popełnia błędy sprzed dekad. „Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – apelował. Jego słowa padły w obecności kombatantów, żołnierzy i mieszkańców, którzy co roku oddają hołd obrońcom Wojskowej Składnicy Tranzytowej.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium.”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił, że obecna sytuacja geopolityczna jest bezprecedensowa od czasów II wojny światowej. Po raz pierwszy od 1945 roku na kontynencie europejskim toczy się pełnoskalowy konflikt, a agresorem jest Rosja. „Dziś to Rosja jest agresorem, a odpowiedzialnością Zachodu jest stanowcza postawa wobec niej” – mówił. Dodał, że Polska nie może już polegać wyłącznie na bohaterstwie osamotnionych żołnierzy, ale na realnej sile państwa i sojuszników.

Lekcja z 1939 roku: samotność to najgorsza strategia

Obrona Westerplatte trwała siedem dni, a załoga liczyła około 200 żołnierzy – nawet 20 razy mniej niż siły niemieckie. Mimo heroicznej postawy, obrońcy nie mieli szans na zwycięstwo. Jak tłumaczył premier, „nawet większa liczba obrońców Westerplatte nie dawałaby Polsce szans, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na rozpętanie wojny i bezkarną agresję”. To właśnie ta bezsilność – polityka ustępstw, lekceważenie zagrożenia, brak reakcji sojuszników – jest najważniejszą przestrogą dla współczesnych.

Przed 1939 rokiem świat bagatelizował sygnały, powtarzając „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”, „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Dziś – jak zauważył Tusk – podobne głosy słychać w odniesieniu do Ukrainy. „Jeśli my dzisiaj powiemy »to tylko Ukraina«, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu »to tylko Polska«” – ostrzegał. Dlatego najważniejszym wnioskiem z września 1939 roku jest to, że państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać samo.

„Jeśli my dzisiaj powiemy »to tylko Ukraina«, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu »to tylko Polska«. Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego.”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier przypomniał również, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej ponoszą hitlerowskie Niemcy oraz sowiecka Rosja. „Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka” – mówił. W tym kontekście dzisiejsza agresja Rosji na Ukrainę jest kolejnym rozdziałem tej samej historii, a Zachód nie może pozostać bierny.

Co to oznacza dla bezpieczeństwa Polski i Europy?

Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. Polska już teraz jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji – podobne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku” – zapowiedział premier, wskazując na rosyjską hybrydową wojnę wymierzoną w całą Europę.

W obliczu tych zagrożeń kluczowa jest solidarność i wspólna odpowiedź państw europejskich. Tusk podkreślił, że Sojusz Północnoatlantycki nie może być „sojuszem na papierze”, a Polska odgrywa w nim istotną rolę. „Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych” – mówił. To wezwanie do konkretnych działań, nie tylko deklaracji.

Lokalny wymiar dla Zgorzelca: sąsiedztwo wojny i codzienne konsekwencje

Dla mieszkańców Zgorzelca, miasta leżącego bezpośrednio przy granicy z Niemcami, słowa premiera mają szczególny wydźwięk. Choć od Westerplatte dzieli nas ponad 500 kilometrów, to właśnie w naszym regionie codziennie widzimy skutki wojny – od transportów humanitarnych, przez uchodźców, po wzmożoną obecność wojsk i służb. Zgorzelec, jako brama na zachód, jest także potencjalnym celem prowokacji hybrydowych, o których mówił premier.

Mieszkańcy powiatu zgorzeleckiego doskonale rozumieją, co oznacza „polityka ustępstw”. To tutaj, w czasach PRL, przez przejście graniczne w Jędrzychowicach przejeżdżały tysiące tirów, a dziś – w dobie wojny – infrastruktura graniczna jest wykorzystywana do wsparcia Ukrainy. Jednocześnie lokalna społeczność obawia się eskalacji konfliktu, a słowa premiera o „rosyjskich prowokacjach” nie są dla nas abstrakcją. W ostatnich miesiącach na Dolnym Śląsku wielokrotnie dochodziło do incydentów z udziałem obcych obiektów powietrznych, co tylko potwierdza, że bezpieczeństwo regionu zależy od jedności całego Zachodu.

Liczby, które muszą nas zatrzymać

Premier przypomniał również o ogromie tragedii II wojny światowej. W jej wyniku zginęło około 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli Polski. To liczby, które każą nam być czujnymi i nie pozwalają na bierność. Dziś, 87 lat po wybuchu wojny, ponownie giną tysiące ludzi, w tym dzieci, pod bombami w Ukrainie.

  • 87 lat od wybuchu II wojny światowej – rocznica obchodzona na Westerplatte
  • 200 żołnierzy broniło Wojskowej Składnicy Tranzytowej przeciwko 20-krotnie większym siłom niemieckim
  • 80 milionów ofiar II wojny światowej, w tym 6 milionów obywateli Polski
  • 2 lata pełnoskalowej wojny w Ukrainie, tysiące cywilnych ofiar

Tusk zakończył swoje przemówienie wezwaniem do jedności i konkretnych działań. „Wiem – za dużo słów, za mało czynów – wielokrotnie słyszałem te słowa także od tych, którzy dzisiaj cierpią wskutek agresywnej postawy sąsiadów i wojny” – przyznał. Jednocześnie zaznaczył, że historia Westerplatte uczy, iż bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie zastąpi siły państwa i solidarności sojuszników. „Mając w pamięci 80 mln ofiar, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać” – apelował.

To przesłanie jest szczególnie ważne dla Zgorzelca, gdzie lokalna społeczność od lat buduje mosty przyjaźni z niemieckim Görlitz, ale jednocześnie uważnie obserwuje wydarzenia za wschodnią granicą. Najbliższe miesiące pokażą, czy słowa wypowiedziane na Westerplatte zamienią się w czyny – dla nas, dla Ukrainy i dla całej Europy.