Niedziela, 9 sierpnia 2026
Imieniny: Roman, Romuald, Ryszard
Polityka krajowa

Tusk po szczycie V4: Grupa Wyszehradzka może znów mocno wpływać na Europę

23.06.2026 Wideo
Grupa Wyszehradzka ma wrócić do gry w Europie - taki sygnał popłynął ze spotkania premierów pod Budapesztem, pierwszego formalnego szczytu V4 od 2024 roku.
Wideo Tusk po szczycie V4: Grupa Wyszehradzka może znów mocno wpływać na Europę

Premier zapowiada powrót V4 do ważnej roli w Europie

Pod Budapesztem padła wyraźna deklaracja: Grupa Wyszehradzka może ponownie stać się liczącym graczem na europejskiej scenie. Premier Donald Tusk, biorąc udział w spotkaniu szefów rządów państw V4, mówił o potrzebie odbudowy współpracy opartej na zaufaniu i lojalności. To było pierwsze od dwóch lat spotkanie premierów państw tworzących ten format, a zarazem pierwszy formalny szczyt Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku.

W centrum rozmów znalazło się pytanie, czy Polska, Czechy, Słowacja i Węgry są w stanie znów działać wspólnie mimo politycznych różnic. Szef polskiego rządu przekonywał, że właśnie od tego zależy siła całego regionu. Z jego wypowiedzi wynikało jasno, że jeśli państwa Europy Środkowej będą potrafiły mówić jednym głosem w najważniejszych sprawach, to ich znaczenie przy unijnym stole może wyraźnie wzrosnąć.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

To zdanie wyznaczyło ton całego spotkania. Nie chodziło tylko o dyplomatyczne gesty, ale o próbę odbudowania mechanizmu współpracy, który w przeszłości pozwalał krajom V4 mocniej zaznaczać swoje interesy w Europie. Premier podkreślał, że każdy z tych krajów może znów odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń na kontynencie, a wspólne działania mają sens zwłaszcza tam, gdzie interesy regionu są zbieżne.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier

Premier wskazywał, że współpraca w ramach V4 najlepiej działa wtedy, gdy partnerzy zakładają dobre intencje po drugiej stronie. W praktyce oznacza to mniej wzajemnych podejrzeń, a więcej wspólnego szukania rozwiązań tam, gdzie stawką są kwestie ważne dla obywateli. Taki powrót do bardziej pragmatycznego modelu działania ma, według zapowiedzi, wzmocnić wpływ państw regionu na decyzje podejmowane w Europie.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Energia, migracja i rolnictwo. To tu zwykli ludzie mogą odczuć skutki współpracy

Najważniejsze z punktu widzenia mieszkańców są konkretne obszary, które zostały wskazane jako pola możliwej współpracy. Mowa o bezpieczeństwie energetycznym, polityce klimatycznej, migracji, polityce spójności oraz rolnictwie. To nie są abstrakcyjne hasła z unijnych dokumentów, ale tematy, które przekładają się na codzienne życie: ceny energii, zasady wsparcia dla samorządów, bezpieczeństwo granic, opłacalność produkcji rolnej czy tempo inwestycji w regionach takich jak Dolny Śląsk.

Z perspektywy zwykłych ludzi wspólne stanowisko państw V4 w sprawach energii może oznaczać silniejszą pozycję w rozmowach o kosztach transformacji i bezpieczeństwie dostaw. Jeśli region mówi jednym głosem, łatwiej zabiegać o rozwiązania, które uwzględniają realia państw Europy Środkowo-Wschodniej. W przypadku polityki spójności chodzi z kolei o środki wspierające rozwój lokalny, infrastrukturę i inwestycje publiczne, a więc sprawy widoczne później na poziomie miast, powiatów i województw.

Rolnictwo to kolejny obszar, w którym współpraca ma znaczenie bardzo praktyczne. Dla rolników z państw regionu wspólne działania mogą wzmacniać pozycję negocjacyjną wobec unijnych decyzji dotyczących dopłat, regulacji i zasad konkurencji. Tak samo w kwestii migracji - jeśli kraje V4 uzgodnią wspólne podejście, ich głos w rozmowach o ochronie granic i mechanizmach odpowiedzialności w UE może być bardziej słyszalny niż wtedy, gdy każde państwo występuje osobno.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

W tej wypowiedzi premier nakreślił szerszy wymiar całej inicjatywy. Chodzi nie tylko o cztery państwa, ale też o sygnał dla całej wschodniej flanki i dla nowszych członków Unii Europejskiej, że region może skuteczniej bronić swoich interesów, jeśli działa razem. W praktyce oznacza to próbę budowania takiej pozycji, w której Europa Środkowo-Wschodnia nie jest jedynie uczestnikiem rozmów, lecz współtwórcą rozstrzygnięć.

Po dwóch latach przerwy premierzy znów przy jednym stole

Samo spotkanie miało znaczenie symboliczne i polityczne. Pod Budapesztem doszło do pierwszego formalnego szczytu Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku. Ostatnie spotkanie szefów rządów V4 odbyło się wcześniej w lutym 2024 roku w Pradze, więc obecny szczyt oznacza powrót do bezpośrednich rozmów na najwyższym szczeblu po dłuższej przerwie.

W skład Grupy Wyszehradzkiej wchodzą Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. To właśnie te cztery państwa mają, według zapowiedzi, szukać porozumienia ponad istniejącymi różnicami tam, gdzie zbieżność interesów jest największa. Premier Donald Tusk zaznaczał, że obszarów łączących region jest więcej niż tych, które go dzielą, zwłaszcza w kwestiach kluczowych dla funkcjonowania państw i gospodarek.

W ocenie szefa polskiego rządu przeszłość pokazała już, że zwarta współpraca V4 przynosi efekty. Wspominał okresy, gdy grupa działała solidarnie i była w stanie wywierać realny wpływ na europejskie decyzje. Teraz pada zapowiedź, że taki model może wrócić, jeśli uda się odbudować podstawy wzajemnego zaufania.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

To mocne podsumowanie pokazuje ambicję, z jaką Polska podchodzi dziś do formatu V4. Wspólne działania krajów Grupy Wyszehradzkiej mają wzmacniać pozycję Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej i skuteczniej reprezentować interesy regionu na forum europejskim. Dla mieszkańców może to oznaczać, że sprawy dotyczące codziennego życia - od energii po fundusze rozwojowe - będą częściej rozstrzygane z uwzględnieniem perspektywy naszego regionu.

  • Spotkanie pod Budapesztem było pierwszym formalnym szczytem Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku.
  • Ostatni szczyt V4 z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Grupę Wyszehradzką tworzą 4 państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.
  • Premier wskazał 5 kluczowych obszarów współpracy: bezpieczeństwo energetyczne, polityka klimatyczna, migracja, polityka spójności i rolnictwo.
  • Było to pierwsze od 2 lat spotkanie szefów rządów państw V4.