Niedziela, 9 sierpnia 2026
Imieniny: Roman, Romuald, Ryszard
Polityka krajowa

7 proc. na obronę i wspólna deklaracja państw flanki wschodniej w Gdańsku

25.06.2026 Wideo
7 proc. – tyle Polska ma przeznaczyć na obronę i sprawy z nią związane. W Gdańsku liderzy państw wschodniej flanki UE uznali Rosję za największe zagrożenie dla regionu.
Wideo 7 proc. na obronę i wspólna deklaracja państw flanki wschodniej w Gdańsku

Gdańsk miejscem ważnego sygnału dla całej Europy

W Gdańsku odbył się drugi Szczyt Wschodniej Flanki, zorganizowany równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy. Przy jednym stole zasiedli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. W rozmowach uczestniczyli też przedstawiciele instytucji europejskich, w tym szefowa Komisji Europejskiej i komisarz odpowiedzialny za obronę. Spotkanie miało pokazać, że bezpieczeństwo granic położonych na wschodzie nie jest już tylko sprawą państw granicznych, ale wspólnym zadaniem całej Unii Europejskiej.

To ważna wiadomość również z punktu widzenia mieszkańców polskich miast i regionów, także tych położonych daleko od granicy z Rosją czy Białorusią. Decyzje podejmowane na takich szczytach przekładają się bowiem na kierunek wydatków publicznych, inwestycje w infrastrukturę, współpracę wojskową, a także przygotowanie państwa na sytuacje kryzysowe. Dla zwykłych obywateli oznacza to, że kwestia bezpieczeństwa coraz częściej będzie dotyczyć nie tylko armii, ale także dróg, portów, łączności, ochrony energetyki i organizacji służb.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, premier

Efektem spotkania stała się tzw. Deklaracja Gdańska. Jej najważniejszy zapis mówi wprost, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. Uczestnicy szczytu zgodzili się również, że potrzebne są dalsze wspólne projekty obronne, modernizacja infrastruktury oraz zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. Jednocześnie podkreślono znaczenie dalszego wsparcia dla Ukrainy – militarnego, finansowego i politycznego – oraz poparcie dla jej integracji ze strukturami euroatlantyckimi.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, premier

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, premier

Wspólny przekaz liderów nie ograniczał się jednak tylko do Unii Europejskiej. Bardzo mocno zaakcentowano też wagę więzi transatlantyckich, w tym współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. Z perspektywy Polski ma to szczególne znaczenie, bo obecność USA w regionie jest traktowana jako jeden z filarów odstraszania. To również sygnał dla mieszkańców, że bezpieczeństwo kraju ma być budowane równocześnie na współpracy europejskiej i na relacjach z Waszyngtonem.

Od Helsinek do Gdańska: powstaje stały format współpracy

Szczyt w Gdańsku nie był jednorazowym wydarzeniem, ale kontynuacją procesu rozpoczętego wcześniej. Pierwsze spotkanie liderów państw wschodniej flanki odbyło się w Helsinkach w 2025 roku. Tam ustanowiono format regularnej współpracy państw szczególnie narażonych na skutki agresywnej polityki Rosji. Teraz, podczas drugiego spotkania, uczestnicy potwierdzili wolę dalszego działania w tym gronie.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, premier Finlandii

Celem tej współpracy jest koordynacja działań i polityki państw regionu, które znajdują się najbliżej rosyjskiego zagrożenia. Chodzi zarówno o wymianę informacji, jak i wspólne planowanie inwestycji, wydatków oraz reakcji na możliwe kryzysy. W praktyce dla obywateli oznacza to, że państwa regionu próbują wyprzedzać zagrożenia, zamiast reagować dopiero wtedy, gdy napięcie już wzrośnie. To może dotyczyć zarówno obrony granic, jak i odporności na cyberataki, sabotaż czy presję migracyjną.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, premier

Podczas rozmów wyraźnie wybrzmiało także, że bezpieczeństwo flanki wschodniej nie kończy się na Bałtyku i powinno obejmować szerszy obszar Europy. Premier Rumunii Nicușor Dan zwracał uwagę, że jedność musi łączyć północ i południe, a także sięgać od wschodu do zachodu, obejmując również rejon Morza Czarnego. To istotne, bo pokazuje, że zagrożenia są postrzegane jako wspólne, nawet jeśli mają różne lokalne odsłony. Dla mieszkańców oznacza to, że polityka bezpieczeństwa będzie coraz bardziej ponadregionalna i skoordynowana.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, prezydent Litwy

Więcej pieniędzy na obronność i infrastruktura o znaczeniu cywilnym

Jednym z najważniejszych praktycznych wątków szczytu były wydatki na bezpieczeństwo. Polska została wskazana jako jeden z liderów pod względem nakładów na obronę i sprawy z nią związane. Padła deklaracja, że łącznie ma to być 7 proc. To bardzo wysoki poziom, pokazujący skalę priorytetu, jaki państwa regionu nadają dziś bezpieczeństwu. Tego typu środki nie trafiają wyłącznie do wojska w wąskim znaczeniu, ale również na infrastrukturę, logistykę i przygotowanie państwa do działania w sytuacjach zagrożenia.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, premier

Również inni uczestnicy spotkania wskazywali konkretne liczby. Premier Estonii Kristen Michal poinformował, że jego kraj przeznacza na obronność 5,4 proc. PKB. To pokazuje, że państwa wschodniej flanki ponoszą szczególnie duży ciężar finansowy w imię bezpieczeństwa całego kontynentu. Dla przeciętnego mieszkańca takie decyzje mogą oznaczać z jednej strony większe wydatki publiczne na obronę, ale z drugiej także konkretne inwestycje poprawiające odporność państwa: modernizację dróg, portów, sieci energetycznych czy systemów łączności.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, premier Estonii

W Gdańsku mówiono również o działaniach na morzu. Premier Szwecji Ulf Kristersson podkreślał, że jego kraj nadal stanowczo reaguje na aktywność tzw. floty cieni, działając w zgodzie z prawem międzynarodowym i chroniąc zasoby morskie na Morzu Bałtyckim. To ważne także dla Polski, ponieważ bezpieczeństwo Bałtyku ma wpływ na handel, energetykę i funkcjonowanie portów, a więc pośrednio także na ceny, dostawy i stabilność gospodarczą. W praktyce bezpieczeństwo militarne coraz mocniej łączy się dziś z codziennym funkcjonowaniem gospodarki.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, premier Szwecji
  • Drugi Szczyt Wschodniej Flanki odbył się w Gdańsku równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy.
  • Pierwsze spotkanie tego formatu miało miejsce w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zadeklarowała 7 proc. wydatków na obronę i sprawy z nią związane.
  • Estonia przeznacza na obronność 5,4 proc. PKB.
  • Komisarz Andrius Kubilius wskazał, że 76 mld euro z programu SAFE wykorzystują kraje flanki wschodniej.
  • Premier Estonii mówił o ostatnich 6 miesiącach jako czasie intensywnych działań wzmacniających bezpieczeństwo.

Znaczenie finansowego wysiłku państw flanki wschodniej podkreślił również komisarz Andrius Kubilius. Zwrócił uwagę, że to właśnie kraje położone najbliżej zagrożenia przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Wskazał też, że 76 mld euro z programu SAFE trafia właśnie do państw flanki wschodniej. To pokazuje, że europejska solidarność w obszarze bezpieczeństwa przestaje być jedynie deklaracją, a zaczyna być widoczna w konkretnych pieniądzach i projektach.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony

Końcowy przekaz ze spotkania był jednoznaczny: państwa wschodniej flanki potwierdziły jedność, solidarność i gotowość do dalszego wzmacniania bezpieczeństwa regionu przy pełnym wsparciu Unii Europejskiej. Dla mieszkańców oznacza to, że temat bezpieczeństwa pozostanie jednym z najważniejszych w polityce najbliższych miesięcy i lat. Będzie to widoczne nie tylko w debacie międzynarodowej, ale też w krajowych budżetach, inwestycjach infrastrukturalnych i sposobie przygotowania państwa do reagowania na kryzysy. W realiach niestabilnej sytuacji za wschodnią granicą właśnie takie decyzje mają budować odporność całego regionu.